Znalezione zdjęcia dla ogarniam:
Brak.
Znalezione filmy dla ogarniam:
Brak.
od poniedziałku zaczynam wyglądać 'jakoś' a nie jak spasiony pasztet prochowicki. zaczynam zjadać mniejsze porcję pysznych słodyczy,a nie opychać się jak mam kasę. w szkole zjadać tylko kanapki, to co że chleb ważne że nie słodycze!!
nienawidzę ludziom tłumaczyć zadań. ja mam swój własny sposób na nie wiem,jak je rozwiązać , tzn. ja nie rozwiązuję tylko strzelam. no ale jak nie strzelam i je robię to JA wiem że to rozumiem na swój własny sposób.
a propo rozumowania... ostatnio na matmie siedzę wpatruję się w coś kobieta mówi ja wtedy zamieniam się w geniusza, który to myśli czy się odezwać czy nie, zwykle się nie odzywam jak wiem i potem to się kończy na braniu mnie do tego czego kompletnie nie wiem. i zwykle wtedy nikt nie wie ale trafi na mnie.a dzisiaj za to jestem chętna do jutrzejszego brania mnie do tablicy ponieważ do takiego zadania jakie zrobiłam dzisiaj może mnie wziąć. dzięki Ci Boże wiem że już mnie nie weźmie. zostawi mnie jako ostatnią wisienkę na torcie i weźmie na końcu. kocham tą kobietę po prostu.
jestem tak zmęczona że nawet nie chcę mi się tu siedzieć, jestem od 10 minut a zwykle to 2 godziny przynajmniej...
cholera przez godzinę jazdy zasranym autobusem w którym nikt nie znał słowa cisza, nic ich nie obchodziło jak ktoś się ich czepia, ludzie myślą że kuwa nie wiadomo kim są. nawet mi słuchawki nie pomogły. dzisiaj też dowiedziałam się jak robić sobie feszyn makijaż w wykonaniu 3-gimnazjalistek. rzęsy dotykają ci góry, usta nierówno pomalowane,kilogram fluidu,a jak coś nie wychodziło to zmazywanie to śliną.
a teraz mam zamiar wielbić ciszę. do zobaczenia.
nienawidzę ludziom tłumaczyć zadań. ja mam swój własny sposób na nie wiem,jak je rozwiązać , tzn. ja nie rozwiązuję tylko strzelam. no ale jak nie strzelam i je robię to JA wiem że to rozumiem na swój własny sposób.
a propo rozumowania... ostatnio na matmie siedzę wpatruję się w coś kobieta mówi ja wtedy zamieniam się w geniusza, który to myśli czy się odezwać czy nie, zwykle się nie odzywam jak wiem i potem to się kończy na braniu mnie do tego czego kompletnie nie wiem. i zwykle wtedy nikt nie wie ale trafi na mnie.a dzisiaj za to jestem chętna do jutrzejszego brania mnie do tablicy ponieważ do takiego zadania jakie zrobiłam dzisiaj może mnie wziąć. dzięki Ci Boże wiem że już mnie nie weźmie. zostawi mnie jako ostatnią wisienkę na torcie i weźmie na końcu. kocham tą kobietę po prostu.
jestem tak zmęczona że nawet nie chcę mi się tu siedzieć, jestem od 10 minut a zwykle to 2 godziny przynajmniej...
cholera przez godzinę jazdy zasranym autobusem w którym nikt nie znał słowa cisza, nic ich nie obchodziło jak ktoś się ich czepia, ludzie myślą że kuwa nie wiadomo kim są. nawet mi słuchawki nie pomogły. dzisiaj też dowiedziałam się jak robić sobie feszyn makijaż w wykonaniu 3-gimnazjalistek. rzęsy dotykają ci góry, usta nierówno pomalowane,kilogram fluidu,a jak coś nie wychodziło to zmazywanie to śliną.
a teraz mam zamiar wielbić ciszę. do zobaczenia.
Tagi:
ogarniam
09.12.2011 o godz. 20:06
komentuj (1)


